Przed wyjazdem dobrze przygotować kilka prostych pomysłów, które nie wymagają ekranu. Nie chodzi o to, żeby rodzic przez całą drogę organizował dziecku czas. Wystarczy kilka sprawdzonych propozycji.
Słuchowiska i audiobooki
Wspólne słuchanie opowieści pomaga zająć czas, rozwija wyobraźnię i daje dobry punkt wyjścia do rozmowy. Można wcześniej pobrać kilka odcinków słuchowiska, audiobooka albo podcastu.
Z młodszymi dziećmi warto sięgnąć po bezpłatne słuchowiska edukacyjne Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę z serii „Sieciaki”: „Misja Bezpieczny Internet”, „Twarzozmieniacz i Wielka Gala Fejmu”, „Jest nas więcej” oraz „Kto jest po drugiej stronie?”. Znajdziecie je na Spotify oraz YouTube.
Rozmowy i opowieści
Podróż to dobry moment na rozmowy, na które w codziennym pośpiechu często brakuje czasu. Można zapytać dziecko:
- „Co najbardziej chciałbyś robić na tych wakacjach?”.
- „Gdybyś mógł zaplanować jeden dzień wyjazdu, co by się w nim znalazło?”.
- „Jak wyglądałaby twoja wymarzona podróż?”.
Dobrze działają też opowieści dorosłych: o własnych wakacjach z dzieciństwa, pierwszych koloniach, śmiesznych sytuacjach z podróży albo miejscach, które pamiętamy do dziś.
Gry słowne i zgadywanki
To najprostszy zestaw ratunkowy, bo nie wymaga żadnych rzeczy. Sprawdzą się m.in.:
- 20 pytań – jedna osoba wymyśla zwierzę, zawód, przedmiot albo znaną postać, a reszta zgaduje, zadając pytania z odpowiedzią „tak” lub „nie”.
- Ostatnia literka – kolejna osoba podaje słowo zaczynające się na ostatnią literę poprzedniego wyrazu.
- Co widzę za oknem? – jedna osoba opisuje coś, co widzi, a pozostali zgadują.
- Historia po jednym zdaniu – każda osoba dodaje jedno zdanie do wspólnej opowieści.
Muzyka i wspólne śpiewanie
Warto wcześniej przygotować rodzinną playlistę: trochę piosenek dziecka, trochę ulubionych utworów rodziców, coś spokojnego i coś do wspólnego śpiewania. Można też bawić się w rozpoznawanie piosenki po pierwszych sekundach albo wybierać „piosenkę dnia”.
Kolorowanki, rysowanie i małe zadania
Dla dzieci, które dobrze znoszą jazdę i nie mają choroby lokomocyjnej, sprawdzą się kolorowanki, zeszyty z zadaniami, naklejki, łamigłówki, notes i kredki. Warto wybrać rzeczy, które nie brudzą, nie mają wielu drobnych elementów i łatwo je spakować.
Można też przygotować „dziennik podróży”: kartkę lub zeszyt, w którym dziecko narysuje najciekawszy widok, zapisze nazwę mijanego miasta albo opisze najśmieszniejszy moment dnia.
Obserwowanie świata za oknem
Można wspólnie wypatrywać mostów, bocianów, samochodów w konkretnym kolorze czy ciekawych znaków.
Pomocne są proste zadania:
- „Kto pierwszy zobaczy coś żółtego?”.
- „Policzmy, ile razy miniemy rzekę”.
- „Wymyślmy historię o domu, który właśnie minęliśmy”.
Takie zabawy pomagają dziecku zauważać świat poza ekranem i wciągają je w podróż.
Nie zapominajmy o ruchu
Po dwóch czy trzech godzinach siedzenia większość dzieci potrzebuje przede wszystkim się poruszać. Kilka minut biegania po trawie, zabawa w berka, kopanie piłki, puszczanie baniek mydlanych czy szybki spacer często działają lepiej niż kolejna atrakcja organizowana na siedząco.